Zamknij

Nie żyje Andrzej Krzesiński. Olimpijczyk, przyjaciel białobrzeskiego sportu

Źródło facebook.com/PilicaBialobrzegi 09:36, 06.11.2024 Aktualizacja: 14:09, 26.10.2025
Skomentuj Nie żyje Andrzej Krzesiński. Olimpijczyk, przyjaciel białobrzeskiego sportu Fot. Depositphotos

4 listopada w wieku 97 lat zmarł Andrzej Krzesiński – olimpijczyk z Rzymu, członek legendarnego Wunderteamu, mistrz Polski w skoku o tyczce, mąż i trener Elżbiety Duńskiej - Krzesińskiej „Złotej Eli".

Taką informację przekazał w mediach społecznościowych Miejski Klub Sportowy Pilica Białobrzegi. Przypomniano też życiorys Olimpijczyka z Rzymu:

"Urodzony w 1927 roku w Białobrzegach Andrzej Krzesiński po II wojnie światowej znalazł się w Trójmieście, gdzie ukończył naukę w gimnazjum oraz liceum. W Gdańsku zainteresował się lekkoatletyką. Podczas pierwszych zawodów wziął udział w rzucie oszczepem oraz skoku wzwyż. Wtedy też poznał swoją przyszłą żonę oraz podopieczną Elżbietę Duńską, która wówczas była studentką stomatologii na Akademii Medycznej w Gdańsku. Para pobrała się u progu 1955 roku, a fakt wyboru Krzesińskiego – wówczas jeszcze aktywnego zawodnika bez doświadczenia trenerskiego – na szkoleniowca był szeroko komentowany w ówczesnych mediach. Małżonkę doprowadził do dwóch medali olimpijskich, w tym złota i rekordu świata w 1956 roku. Sam będąc zawodnikiem Antoniego Morończyka wielokrotnie zdobywał medale mistrzostw Polski, przeszło dwudziestokrotnie reprezentował kraj w meczach międzypaństwowych. Był dziesiątym zawodnikiem mistrzostw Europy w Sztokholmie (1958) oraz dwunastym zmagań olimpijski w Rzymie w 1960 roku. Ośmiokrotny mistrz kraju.

Po zakończeniu kariery zawodniczej został szkoleniowcem lekkoatletów. Był trenerem reprezentacji polskich tyczkarzy na olimpiadzie w Moskwie w 1980 r. Po wielkim sukcesie odniesionym na tych igrzyskach - złoto Władysława Kozakiewicza i srebro Tadeusza Ślusarskiego i powrocie do kraju, nieoczekiwanie został zwolniony z funkcji trenera i skierowany do „pracy za biurkiem” na Torwarze. Nie mając możliwości dalszego szkolenia, choć odbierał to jako rodzaj zesłania, podjął tę pracę. Na tym urzędniczym stanowisku czuł się źle i niebawem postanowił wyjechać z Polski. Z wielkim trudem uzyskał paszport i przed stanem wojennym wyjechał wpierw do Wielkiej Brytanii, a 1 kwietnia 1982 r. wylądował w USA. Tam w ciągu 7 dni przyznano mu „zieloną kartę” i szybko wykorzystano jego umiejętności szkoleniowe. W USA przez 19 kolejnych lat Andrzej Krzesiński trenował amerykańskich tyczkarzy.

Jego podopiecznymi byli m.in. Tadeusz Ślusarski, Wojciech Buciarski, Kory Tarpening, Tim Bright."

Źródło zdjęcia: Depositphotos

(Źródło facebook.com/PilicaBialobrzegi)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu bialobrzegi24.net. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%